Hej, poszukiwaczu przygód! Siodłaj fantazję i wskakuj do naszego dyliżansu, bo ruszamy na galopującą wyprawę pełną śmiechu, kurzu i kowbojskich klimatów! Czekają na Ciebie dzikie ostępy Czardworka, rżące konie, woźnica z wąsem jak z westernu i jeźdźcy, którzy wyglądają, jakby urwali się z planu filmowego… i to niekoniecznie z tej dobrej sceny. Kiedy tylko dyliżans ruszy z kopyta, poczujesz wiatr we włosach i westchniesz: „to jest to!” – a może krzykniesz, jak przystało na szeryfa jadącego w nieznane. W tle trzask bata, stukot kół, a w sercu – dzika radość i nadzieja, że za najbliższym zakrętem nie czai się banda głodnych kojotów. Na koniec wyprawy nie czeka na Ciebie pożegnanie – czeka uczta, że kapelusz spadnie! Pachnące jadło, pieczone rarytasy i śmiech do ostatniego kęsa. Bo kiedy dziki zachód spotyka bieszczadzkie klimaty, dzieją się rzeczy legendarne!
Maksymalnie 15 osób








